czyli jak wyrabiałem średnią za 50 Polaków. Książki, które czytałem w 2005 roku.






Firefox. Internet bez pop-upow!





Blog > Komentarze do wpisu
#51

"Według łotra" Snerga-Wiśniewskiego... sam nie wiem.

Z jednej strony wydawać by się mogło, że kapitalny pomysł. Oto główny bohater imieniem Carlos odkrywa pewnego dnia, a może raczej pewnego dnia się "budzi" i dostrzega, że świat wokół niego jest inny niż do tej pory myślał. Znakomitą większość "ludzi" stanowią manekiny; budynki, sprzęty to tylko dekoracje z tektury czy gipsu. Próby komunikowania się z manekinami do niczego nie prowadzą, a wręcz przeciwnie, nagle wpędzają Carlosa w coraz większe kłopoty, jakby ktoś z góry kierował jego losem. Z czasem dochodzi do wniosku, że jest tylko jednym z wielu aktorów, którzy mają do odegrania swoją maleńską rolę w większym przedstawieniu.

Tak jak napisałem, pomysł świetny. Zresztą po całej gorączce matrixowej, pojawiły się oskarżenia o to, że bracia Wachowscy zerżnęli koncepcję świata od Wiśniewskiego-Snerga, ale między bogiem a prawdą, oprócz Snerga, musieli też "okraść" z pomysłów pewnie z pięćdziesięciu innych autorów, w tym i Lema. Koncepcja nadająca się znakomicie do filmu, ale mimo wszystko chyba jednak trudna do przeniesienia na ekran. O ile sama książka jest mniej skomplikowana od "Robota" tego samego autora, to odpowiedź na pytanie o czym jest lektura nie jest łatwe. Dla mnie pewnie o wyobcowaniu w świecie i poszukiwaniu (beznadziejnym) swojego miejsca, bezcelowej walce z jakąś nieokreśloną siłą przestawiającą ludzi jak bierki na szachownicy. Przypuszczam, że taka była intencja autora, ale pewnie przynajmniej kilka innych pomysłów każdy czytelnik dorzuci od siebie.

Tyle, że sam pomysł nie ratuje książki, a ta jest według mnie przeciętna. Być może gdyby autor nie zaczął w dalszej części tak nachalnie przepisywać Nowego Testamentu, byłoby lepiej. A tak, wyszło dla mnie jakoś tak ... prostacko. Na domiar złego, w pewnym momencie lektura zaczęła mnie coraz bardziej irytować, a końcówkę przeczytałem już z niesmakiem.

Ocena: 4/10

Status książki: Własna

Strony do odwiedzenia:

Moja notka o "Robocie" Wiśniewskiego-Snerga"

wtorek, 29 listopada 2005, vanin
Komentarze
2005/11/30 12:29:51
Podzielam twoje zdanie-pozdrawiam!
-
2005/12/05 11:27:48
Widzę, że nikt po mnie nie nastąpił. Zapisałam Cię w linkach w 1 blogu pod książki-z przyjemnością podczytuję, czekam na następną pozycję!Pozdrawiam!
-
2005/12/05 14:30:56
Jakbym miał tylko więcej czasu to bym coś kolejnego napisał :/ Zacząłem następną notkę i może nawet dzisiaj wieczorem się sprężę. Więcej pewnie pod koniec tygodnia.